Dbaj o bociany – blog przyrodniczy Krzysztofa Koniecznego o niesamowitym świecie wokół bocianiego gniazda. Patronat: Grupa Energa

niedziela

12

Lipiec

2020

0

A komety szaleją, szaleją…

_Q2A8392

Dawno niebo nie widziało tak pięknego warkocza. W uszach brzmiała jedna ze zwrotek Jaromira Nohawicy z piosenki „Kometa”:

„Spatřil jsem kometu byla jak reliéf
zpod rukou umělce který už nežije
šplhal jsem do nebe chtěl jsem ji osahat
marnost mě vysvlékla celého donaha”

Wzruszony widokiem i tekstem spoglądałem na płynącą na północnym niebie gorejącą kulę z warkoczem. Za głową cicho pitoliła przepiórka, swoim rytmicznym pitpilit, pitpilit… Jakiś żuraw błądził po niebie z okrzykiem. W trzcinie krzyknęła kropiatka, która miała już chyba dość brzęczki co nieprzerwanie nuciła terkoczącą pieśń. I jeszcze trzcinniczek swoim jazzem umilał mi noc. Od miejsca do miejsca, od wzgórza do wzgórza, od drogi do drogi kręciłem się dziś noc całą, bez ochoty na sen. W końcu kometa, tak duża, tak bardzo widziana okiem gołym nie zawsze leci tak blisko. Kometa C/2020 F3 Neowise, bo o niej piszę dała mi przedsmak kosmosu, który bywa świętem dla oczu.  Z  wielu miejsc wybrałem na koniec podwórko, własne, na którym bociany śpią i pilnują komety. Jeszcze ją widzę przez okno, mimo że wschód już jaśnieje. Noc z mgłą, wilgocią wodnego bajora, z mokrymi spodniami i marzeniami, które w taką noc wydają zdawać się osiągalne. Śpicie? Może i dobrze. Ja cieszę się z niespania.

Wokół bocianiego gniazda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× siedem = 7

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Realizacja: Ideacto w oparciu o projekt stworzony przez Opcom sp. z o.o. S.K.A.