Dbaj o bociany – blog przyrodniczy Krzysztofa Koniecznego o niesamowitym świecie wokół bocianiego gniazda. Patronat: Grupa Energa

wtorek

25

Wrzesień

2018

2

Skąpane w pomarańczach

  • _95A1066
  • _95A1089
  • _95A1091
  • _95A1101

Jest taka chwila jesienią, kiedy słońce chce schować się za lasem a żurawie chcą się schować na łasze. Każdego dnia to samo zjawisko, tylko aura zmienia dekorację. Kiedy pogoda jest dynamiczna jak dziś, niebo zdaje się wychodzić z siebie by tło było inne niż zwykle. Deszcz zmył zawieszony w powietrzu kurz i widoczność stała się idealna. Żurawie po całodziennym żerowaniu na polach wracają na nocleg. Krzyczą, wręcz drą się na całe gardło. Cały świat zaczyna wirować z opadającymi ptakami zatopionymi w pomarańczach zachodu słońca. Kilkanaście minut całkowitego zatracenia się w przyrodzie. W krwistym niebie, czasem przeszytym dramatycznymi chmurami. To taki moment, kiedy o niczym innym nie da się myśleć. Oczy zawieszają się na kolejnych czarnych sylwetkach, uszy uczepiają się głosów, a twarz zbiera cały ten stawowy wiatr. Świat żurawi, świat nocy i świat dźwięku. Nic tak pięknie nie gra jak ta pomarańczowa chwila. Gdy do tego dodamy krzyczące z nieba kuliki, flety stad ptaków siewkowatych, ryczące byki i cicho szczebioczące wąsatki na twarzy pojawi się grymas radości. To jest ten przyrodniczy raj, kiedy spadek temperatury i czapka na głowie wcale nie przeszkadzają w przeżywaniu otaczającego nas świata. Patrząc na lądujące żurawie mam wrażenie, że każdy w tym momencie marzy o wynalezieniu samolotu. Każdy swojego oczywiście.

Obrazy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


trzy + = 12

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

2 Comments

  1. Magda
  2. ewa

Realizacja: Ideacto w oparciu o projekt stworzony przez Opcom sp. z o.o. S.K.A.