Wiszące ogrody paprotek
Mimo, że w nazwie zwyczajna, że nie taka rzadka, to jednak bardzo urokliwa i trochę bajkowa. Zauroczyła mnie zielona ściana paprotek zwyczajnych przy wąskiej drodze, gdzieś na Wale Trzebnickim. Wąwóz dość rzadko uczęszczany przez samochody dał paprotce doskonałe warunki. Trochę zacienienia i wilgotność pod okapem drzew. Płaty paprotek wiszą nad drogą, tworząc wiecznie zielone ogrody. Intensywna, butelkowa zieleń i ten jakby odlew liści w metalu tworzą malowniczą przestrzeń. Choć sama pojedyncza paprotka nie robi wielkiego wrażenia, to już dziesiątki pojedynczych liści sprawiają, że można by tu robić niezwykłe sesje fotograficzne. Tło nie do podrobienia. Tylko ktoś musi poczuć zieleń. W tej zieleni kolor rudy byłby wyjątkowo piękny.