Dbaj o bociany – blog przyrodniczy Krzysztofa Koniecznego o niesamowitym świecie wokół bocianiego gniazda. Patronat: Grupa Energa

wtorek

25

Grudzień

2018

0

Z tęsknoty za Zimą – Powidoki śnieżne z Yellowstone

  • IMG_3951
  • IMG_3987
  • IMG_4077
  • IMG_4082
  • IMG_4113
  • IMG_4138
  • IMG_4152

Szaro za oknem, deszcz. Życzenia białych Świąt na niżu Polski, zaczynają zostawać w sferze marzeń. Zatęskniłem za Zimą, za włóczeniem się w nocy po lasach, kiedy księżyc maluje długie cienie czarnych sosnowych sylwetek. Zatęskniłem do dzików na śniegu, jeleni wychodzących po zmroku na otwarte łąki i pola, myszkujących lisów, wielkich rudli saren. Przypomniałem sobie też, że byłem kiedyś w takim miejscu, który wygląda jak pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Gorące rozmowy przy stole przypominają bulgotanie gorących gejzerów, kolory termofilnych mikroorganizmów malują zastawy z całym bogactwem przygotowywanych mozolnie potraw, a tuż za oknem śnieg. Śniegu tak dużo, że trzeba zamknąć wiele dróg i czekać do wiosny na roztopy. To Park Narodowy Yellowstone! Jedno z niewielu miejsc, gdzie poczuć można się jak w świątyni przyrody. Włożyłem wielkie słuchawki na uszy, włączyłem „Kolędę dla nieobecnych” Zbigniewa Preisnera i Beaty Rybotyckiej i …popłynąłem przez góry i doliny rzek. Odtwarzałem sobie to, co tam widziałem. Piękna Zima. Stada bizonów wędrowały między gejzerami, a poszczególne osobniki szukały sobie ciepłych miejsc przy gorących stołach. Kładły się na rozmarzniętej od oparów trawie i pozwalały płatkom śniegu na zabawę w wilgoć na ich wielkich, brązowych futrach. Zima padała z północnego nieba i rozpuszczała się na wielkich bizonach. Szedłem dalej doliną, mijałem widłorogi amerykańskie, mulaki, wszędobylskie wapiti. Czułem się jakby święta zabrały mnie w świat przyrodniczej baśni. Towarzyszyły mi kruki i czasem błękitniki górskie. Byłem pod wielkim urokiem światła, które prowadziło mnie niczym dawna kometa. Otwierałem szeroko oczy, kiedy wilk truchtał sobie równoległą ścieżką po drugiej stronie rzeki. Świeciło słońce, przychodziły chmury ze śniegiem i chmury pary z ciepłych gejzerów oraz żyjących własnym życiem błotnych lagun. Pojawiały się drogi i znikały. Ścieżki prowadziły nie zawsze tam gdzie wydawało mi się, że trzeba iść. Niedźwiedzie jeszcze spały, ale pierwsze topniejące śniegi obiecały jeszcze więcej. Po samotnej wędrówce wróciłem do moich przyjaciół z 25 krajów. Widziałem dwa rodzaje twarzy. Jedne patrzące gdzieś w dal i te drugie, roześmiane, infantylne. To były twarze osób, które nigdy nie widziały śniegu. Ludzie z ciepłych wysp Karaibskich czy zachodniej Afryki. Śnieg był dla nich największym życiowym skarbem. Wzywali Św. Mikołaja, jedli śnieg, dotykali spieczonymi w słońcu dłońmi biel i zachwycali się jak się topi. Zachwycałem się ich zachwytem. Poczułem z nimi jakąś bliskość i cieszyłem się ich odkrywaniem świata. Choinki sosen wydmowych dodawały tylko świątecznego uroku i wzmagały ten niezwykły czas. Uśmiechałem się tym bardziej, że zupełnie blisko pojawiło się stadko owiec kanadyjskich, które z wielkimi rogami uniosły swoje ciała na pobliskie skały. To był taki mój pierwszy dzień świąt. Nie dało się tam siedzieć przy stole. Moje miejsce wiecznie było puste. Na szczęście znikąd nie dochodziła, żadna ludzka muzyka. Umarłbym chyba, gdyby ktoś nagle włączyłby mi „Last Christmas” Wham.  Nie o tę zimę mi chodzi dla jasności. Czułem się nieobecny w świecie ludzi z nadzieją na odkrywanie zakamarków tej niezwykłej świątyni. Nie przeszkadzała mi nawet świadomość, że tam gdzieś pod ziemią, w kalderze Yellowstone gotuje się ogromny kocioł magmy, który może dziś, może jutro, może zmienić historię całego, naszego subiektywnego świata. Magia miejsc przyrodniczych, w których szanuje się dzikość i pielęgnuje ochronę wielkich, ostatnich ekosystemów zawsze napawa mnie nadzieją. Podobnie działa na mnie pierwszy nieskazitelny śnieg. On przykrywa wszystkie brudy, zaszłości i zmywa całą głupotę ówczesnego świata. Biały czas ponowy niech się w końcu zdarzy i u nas. Odpłynąć z bielą.

Baśń Obrazy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 × sześć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Realizacja: Ideacto w oparciu o projekt stworzony przez Opcom sp. z o.o. S.K.A.