przyloty i poszukiwania
Patrzyłem dziś na jeden z naszych społecznych rezerwatów przyrody z ptasiej perspektywy. Zastanawiam się czym kierują się ptaki po przylocie w wyborze miejsc gniazdowych. Że akurat w tym płacie trzciny, w tej turzycy, w tym krzaku. Skąd kszyki wiedzą, że to tu? Wracasz z afrykańskich wczasów, wracasz z południa Europy na swoje bagno i wszystko wiesz. Potrzos śpiewa dokładnie w tej samej kępie trzcin. W kolejnych dniach i tygodniach pojawią się nowi goście. Wracają czajki, wrócą brzęczki, pewnie jest już zimujący czasem wodnik. Może w tym roku na lęgi pozostaną cyranki i cyraneczki. A bagna pilnuje już para bielików. Lubię wczesną wiosnę, gdy zieleń walczy z płowością resztek zimy. Gdy kaczki jeszcze zimują, a żurawie już na gniazdach. Gdy przylatują zdyszane drobiazgi, a kruki zaczynają latać z pokarmem. Wiosenny wyścig o mieszkanie na bagnie trwa.