<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wielkość wróbla</title>
	<atom:link href="http://dbajobociany.pl/?feed=rss2&#038;p=9100" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100</link>
	<description>Codziene życie bocianów białych oraz otaczającego ich środowiska w popularnonaukowym blogu prowadzonymy przez przyrodnika Krzysztofa Koniecznego pt. &#34;Dbaj o bociany, czyli wokół bocianiego gniazda”. Przyrodnicza wiedza na temat boćków i świata, w którym żyją w postaci autorskiche tekstów, fotografii, filmów oraz dźwiękowych nagrań.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 May 2022 18:16:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.1.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: ewa</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1587</link>
		<dc:creator><![CDATA[ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2016 22:54:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1587</guid>
		<description><![CDATA[No i jest jeszcze Hanny Łochockiej &quot;Wróbelek Elemelek&quot; 
Wierszyki proste, urokliwe i dowcipne. 
Szczególnie zapamiętałam z kartofelkiem i precelkiem :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No i jest jeszcze Hanny Łochockiej &#8220;Wróbelek Elemelek&#8221;<br />
Wierszyki proste, urokliwe i dowcipne.<br />
Szczególnie zapamiętałam z kartofelkiem i precelkiem <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotyr</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1575</link>
		<dc:creator><![CDATA[Piotyr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2016 14:27:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1575</guid>
		<description><![CDATA[No to jedziemy dalej :

WRÓBLASZKI

Hej, wróblaszki złodziejaszki,
Moi bracia,
Pora świt rozćwierkać,
Skrzydełkami roztrzepać
Kąpieliska w piasku!
A potem…
Na pestki słoneczne!

OSZUST

Raz wróbel kanarka udawał –
Wydzierał się ze wszystkich sił.
Bilety na koncert sprzedawał,
I jajka z cukrem wciąż pił.

Żółtą farbą piórka malował,
Uczył się z nut treli i gam.
Choć się taki wielu podobał,
To w środku – wciąż był ten sam.

WRÓBEL

Wróbel skacze, wróbel ćwierka,
Jak nie lubić tu wróbelka?
Lecz gdy będą słoneczniki
Kwitnąć złoto
I słonecznie,
Kiedy pestki w nich dojrzeją,
To się zacznie!

Zlecą się skrzydlatą chmara,
Jeden, drugi, piąty, siódmy.
Tłoczno, gwarno!
Wszystko zdziobią,
Wszystko zjedzą,
I…odlecą!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to jedziemy dalej :</p>
<p>WRÓBLASZKI</p>
<p>Hej, wróblaszki złodziejaszki,<br />
Moi bracia,<br />
Pora świt rozćwierkać,<br />
Skrzydełkami roztrzepać<br />
Kąpieliska w piasku!<br />
A potem…<br />
Na pestki słoneczne!</p>
<p>OSZUST</p>
<p>Raz wróbel kanarka udawał –<br />
Wydzierał się ze wszystkich sił.<br />
Bilety na koncert sprzedawał,<br />
I jajka z cukrem wciąż pił.</p>
<p>Żółtą farbą piórka malował,<br />
Uczył się z nut treli i gam.<br />
Choć się taki wielu podobał,<br />
To w środku – wciąż był ten sam.</p>
<p>WRÓBEL</p>
<p>Wróbel skacze, wróbel ćwierka,<br />
Jak nie lubić tu wróbelka?<br />
Lecz gdy będą słoneczniki<br />
Kwitnąć złoto<br />
I słonecznie,<br />
Kiedy pestki w nich dojrzeją,<br />
To się zacznie!</p>
<p>Zlecą się skrzydlatą chmara,<br />
Jeden, drugi, piąty, siódmy.<br />
Tłoczno, gwarno!<br />
Wszystko zdziobią,<br />
Wszystko zjedzą,<br />
I…odlecą!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iKris</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1572</link>
		<dc:creator><![CDATA[iKris]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2016 16:57:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1572</guid>
		<description><![CDATA[wróbel w poezji widać ma wzięcie, szukamy dalej
dziękuję]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wróbel w poezji widać ma wzięcie, szukamy dalej<br />
dziękuję</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jutrynka</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1571</link>
		<dc:creator><![CDATA[jutrynka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2016 16:50:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1571</guid>
		<description><![CDATA[J. Brzechwa
Rozrzutny wróbel 

We wsi Duże Kałuże
Siedział wróbel na murze
I ćwierkał wniebogłosy:
- Jestem nagi i bosy,
Nie mam dachu nad głową,
Nie mam nic, daję słowo!

Poszedł wróbel do pliszki:
- Pożycz mi ze dwie szyszki,
Ogromnie szyszki lubię,
Ziarnka sobie wydłubię...

Odrzekła pliszka w złości:
- To moje oszczędności,
Zrobiłam sobie zapas,
Bierz wróblu nogi za pas.

Zapukał do jaskółki:
- Pożycz okruszek bułki,
Mam taki pusty brzuszek,
Przyda mi się okruszek.

- Mój wróblu, powiem coś ci
To moje oszczędności.
Okruchy suchej bułki
Składam do stodółki,
A tyś rozrzutny ptaszek,
Więc opuść już mój daszek.

Pomknął wróbel do gila
I grzecznie się przymila:
- Mam taki pusty brzuszek
Daj, gilu, parę muszek.

- Mój wróblu, nie ma mowy,
Ja jestem ptak wzorowy,
Mam trochę oszczędności,
Kto ich nie ma, ten pości.

Mknie wróbel do sikorki:
- Masz ziarenek pełne worki,
Strata będzie niewielka,
Gdy nakarmisz wróbelka.

- Składać ziarnko do ziarnka
To mądra gospodarka,
A ty co masz, to zjadasz,
Nic sobie nie odkładasz.
Idź, proś o ziarnka drozda,
Lub może ci coś kos da!

Kos gwiżdżąc rzekł najprościej:
- Mam trochę oszczędności,
Troszeczkę, niezbyt wiele
I z tobą się podzielę,
Lecz wiedz, że kto oszczędza
Temu nie grozi nędza.

J. Tuwim
Ptasie radio
…
Na to wróbel zaterlikał: 
&quot;Cóż to znowu za muzyka? 
Muszę zajrzeć do słownika, 
By zrozumieć śpiew słowika. 
Ćwir ćwir świrk! 
Świr świr ćwirk! 
Tu nie teatr 
Ani cyrk! 

Patrzcie go! Nastroszył piórka! 
I wydziera się jak kurka! 
Dość tych arii, dość tych liryk! 
Ćwir ćwir czyrik, 
Czyr czyr ćwirik!&quot; 

I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać, 
Ćwierkać, czyrkać, czykczyrikać, 
Że aż kogut na patyku 
Zapiał gniewnie: &quot;Kukuryku!&quot; 
…

M. Pawlikowska Jasnorzewska
Twoje imię 

Twe imię, nie wiem czemu, jest jak wróbel młody 
i słodko jest go pieścić wdziawszy w obie dłonie, 
i jest jak próżnowanie nad błękitem wody, 
jak kot śpiący w podwórku, płotek i jabłonie 
i jak bielony domek w słoneczną sobotę, 
i jak zabawa w Indian: &quot;Rugh&quot; mówi &quot;Pantera&quot; 
...twoje imię to kłamstwo serdeczne i złote 
jak ostatnia pociecha dziecka, co umiera - 
to biel jabłka - dziecinne w twarz pocałowanie 
... a tyś straszną muzyką, w której dusza tonie, 
a tyś co? - śmierć i wieczność, szczęście, obłąkanie, 
tyś skrzydła me wichrowe ku niewiadomemu... 
lecz twe imię to taki wróbel, nie wiem czemu, 
i słodko jest go pieścić wziąwszy w obie dłonie. 

W. Szymborska
Obmyślam świat
…
Czas (rozdział drugi)
ma prawo do wtrącania się
we wszystko czy to złe, czy dobre.
Jednakże - ten, co kruszy góry,
oceany przesuwa i który
obecny jest przy gwiazd krążeniu,
nie będzie mieć najmniejszej władzy
nad kochankami, bo zbyt nadzy,
bo zbyt objęci, z nastroszoną
duszą jak wróblem na ramieniu.
…

Ks. J. Twardowski
O wróblu

Nie umiem o kościele pisać
o namiotach modlitwy znad mszy i ołtarzy
o zegarze co nas toczy ---
o świętych przystrzyżonych jak trawa
o oknach które rzucają do wnętrza
motyle jak małe kolorowe okręty
o ćmach co smolą świece jak czarne oddechy
o oku Opatrzności
które widzi orzechy trudne do zgryzienia
o włosach Matki Bożej całych z ciepłego wiatru
o tych co nawet żałują zanim zgrzeszą

lecz o kimś
skrytym w cieniu
co nagle od łez lekki gorący jak lipiec
odchodzi przemieniony w czułe serce skrzypiec

i o tobie niesforny wróblu
co łaską zdumiony ---
padłeś na zbitą głowę
do święconej wody

H. Heine (tłum. S.J. Lec)
Ein Wintermärchen Baśń zimowa

...
Ja, Zuckererbsen für jedermann,
Sobald die Schoten platzen!
Den Himmel überlassen wir
Den Engeln und den Spatzen.

Niech strączki pękną, a groszku w bród
 Będzie dla tych, co go lubią.
 A niebo zostawimy im —
 Aniołom oraz wróblom.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>J. Brzechwa<br />
Rozrzutny wróbel </p>
<p>We wsi Duże Kałuże<br />
Siedział wróbel na murze<br />
I ćwierkał wniebogłosy:<br />
&#8211; Jestem nagi i bosy,<br />
Nie mam dachu nad głową,<br />
Nie mam nic, daję słowo!</p>
<p>Poszedł wróbel do pliszki:<br />
&#8211; Pożycz mi ze dwie szyszki,<br />
Ogromnie szyszki lubię,<br />
Ziarnka sobie wydłubię&#8230;</p>
<p>Odrzekła pliszka w złości:<br />
&#8211; To moje oszczędności,<br />
Zrobiłam sobie zapas,<br />
Bierz wróblu nogi za pas.</p>
<p>Zapukał do jaskółki:<br />
&#8211; Pożycz okruszek bułki,<br />
Mam taki pusty brzuszek,<br />
Przyda mi się okruszek.</p>
<p>&#8211; Mój wróblu, powiem coś ci<br />
To moje oszczędności.<br />
Okruchy suchej bułki<br />
Składam do stodółki,<br />
A tyś rozrzutny ptaszek,<br />
Więc opuść już mój daszek.</p>
<p>Pomknął wróbel do gila<br />
I grzecznie się przymila:<br />
&#8211; Mam taki pusty brzuszek<br />
Daj, gilu, parę muszek.</p>
<p>&#8211; Mój wróblu, nie ma mowy,<br />
Ja jestem ptak wzorowy,<br />
Mam trochę oszczędności,<br />
Kto ich nie ma, ten pości.</p>
<p>Mknie wróbel do sikorki:<br />
&#8211; Masz ziarenek pełne worki,<br />
Strata będzie niewielka,<br />
Gdy nakarmisz wróbelka.</p>
<p>&#8211; Składać ziarnko do ziarnka<br />
To mądra gospodarka,<br />
A ty co masz, to zjadasz,<br />
Nic sobie nie odkładasz.<br />
Idź, proś o ziarnka drozda,<br />
Lub może ci coś kos da!</p>
<p>Kos gwiżdżąc rzekł najprościej:<br />
&#8211; Mam trochę oszczędności,<br />
Troszeczkę, niezbyt wiele<br />
I z tobą się podzielę,<br />
Lecz wiedz, że kto oszczędza<br />
Temu nie grozi nędza.</p>
<p>J. Tuwim<br />
Ptasie radio<br />
…<br />
Na to wróbel zaterlikał:<br />
&#8220;Cóż to znowu za muzyka?<br />
Muszę zajrzeć do słownika,<br />
By zrozumieć śpiew słowika.<br />
Ćwir ćwir świrk!<br />
Świr świr ćwirk!<br />
Tu nie teatr<br />
Ani cyrk! </p>
<p>Patrzcie go! Nastroszył piórka!<br />
I wydziera się jak kurka!<br />
Dość tych arii, dość tych liryk!<br />
Ćwir ćwir czyrik,<br />
Czyr czyr ćwirik!&#8221; </p>
<p>I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać,<br />
Ćwierkać, czyrkać, czykczyrikać,<br />
Że aż kogut na patyku<br />
Zapiał gniewnie: &#8220;Kukuryku!&#8221;<br />
…</p>
<p>M. Pawlikowska Jasnorzewska<br />
Twoje imię </p>
<p>Twe imię, nie wiem czemu, jest jak wróbel młody<br />
i słodko jest go pieścić wdziawszy w obie dłonie,<br />
i jest jak próżnowanie nad błękitem wody,<br />
jak kot śpiący w podwórku, płotek i jabłonie<br />
i jak bielony domek w słoneczną sobotę,<br />
i jak zabawa w Indian: &#8220;Rugh&#8221; mówi &#8220;Pantera&#8221;<br />
&#8230;twoje imię to kłamstwo serdeczne i złote<br />
jak ostatnia pociecha dziecka, co umiera &#8211;<br />
to biel jabłka &#8211; dziecinne w twarz pocałowanie<br />
&#8230; a tyś straszną muzyką, w której dusza tonie,<br />
a tyś co? &#8211; śmierć i wieczność, szczęście, obłąkanie,<br />
tyś skrzydła me wichrowe ku niewiadomemu&#8230;<br />
lecz twe imię to taki wróbel, nie wiem czemu,<br />
i słodko jest go pieścić wziąwszy w obie dłonie. </p>
<p>W. Szymborska<br />
Obmyślam świat<br />
…<br />
Czas (rozdział drugi)<br />
ma prawo do wtrącania się<br />
we wszystko czy to złe, czy dobre.<br />
Jednakże &#8211; ten, co kruszy góry,<br />
oceany przesuwa i który<br />
obecny jest przy gwiazd krążeniu,<br />
nie będzie mieć najmniejszej władzy<br />
nad kochankami, bo zbyt nadzy,<br />
bo zbyt objęci, z nastroszoną<br />
duszą jak wróblem na ramieniu.<br />
…</p>
<p>Ks. J. Twardowski<br />
O wróblu</p>
<p>Nie umiem o kościele pisać<br />
o namiotach modlitwy znad mszy i ołtarzy<br />
o zegarze co nas toczy &#8212;<br />
o świętych przystrzyżonych jak trawa<br />
o oknach które rzucają do wnętrza<br />
motyle jak małe kolorowe okręty<br />
o ćmach co smolą świece jak czarne oddechy<br />
o oku Opatrzności<br />
które widzi orzechy trudne do zgryzienia<br />
o włosach Matki Bożej całych z ciepłego wiatru<br />
o tych co nawet żałują zanim zgrzeszą</p>
<p>lecz o kimś<br />
skrytym w cieniu<br />
co nagle od łez lekki gorący jak lipiec<br />
odchodzi przemieniony w czułe serce skrzypiec</p>
<p>i o tobie niesforny wróblu<br />
co łaską zdumiony &#8212;<br />
padłeś na zbitą głowę<br />
do święconej wody</p>
<p>H. Heine (tłum. S.J. Lec)<br />
Ein Wintermärchen Baśń zimowa</p>
<p>&#8230;<br />
Ja, Zuckererbsen für jedermann,<br />
Sobald die Schoten platzen!<br />
Den Himmel überlassen wir<br />
Den Engeln und den Spatzen.</p>
<p>Niech strączki pękną, a groszku w bród<br />
 Będzie dla tych, co go lubią.<br />
 A niebo zostawimy im —<br />
 Aniołom oraz wróblom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iKris</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1568</link>
		<dc:creator><![CDATA[iKris]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2016 19:14:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1568</guid>
		<description><![CDATA[czekam na kolejnych twórców...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czekam na kolejnych twórców&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: piotyr</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1567</link>
		<dc:creator><![CDATA[piotyr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2016 17:28:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=9100#comment-1567</guid>
		<description><![CDATA[Staff Leopold

Do wróbla

Nie przeto, żeś jest jako skowronek wysoki,
Który nad ziemią kręgi dźwięczące zatacza
I wzbity niewidzialnym ziarnkiem pod obłoki
Wiedzie w pole do pracy wczesnego oracza;

Nie przeto, że jak słowik, namiętny towarzysz
Majowych nocy, słodką wonią bzu pijanych,
W zaczarowanym świetle księżyca kojarzysz
Uniesieniem miłosnym serca zakochanych;

Lecz czczę cię, wróblu, w skromnym tym panegiryku
Przeto, że nie masz innych cnót, zalet i chwały,
Wszędobylski, bezczelny, głodny uliczniku,
I w szarej swej beztrosce gwiżdżesz na świat cały. 

;-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Staff Leopold</p>
<p>Do wróbla</p>
<p>Nie przeto, żeś jest jako skowronek wysoki,<br />
Który nad ziemią kręgi dźwięczące zatacza<br />
I wzbity niewidzialnym ziarnkiem pod obłoki<br />
Wiedzie w pole do pracy wczesnego oracza;</p>
<p>Nie przeto, że jak słowik, namiętny towarzysz<br />
Majowych nocy, słodką wonią bzu pijanych,<br />
W zaczarowanym świetle księżyca kojarzysz<br />
Uniesieniem miłosnym serca zakochanych;</p>
<p>Lecz czczę cię, wróblu, w skromnym tym panegiryku<br />
Przeto, że nie masz innych cnót, zalet i chwały,<br />
Wszędobylski, bezczelny, głodny uliczniku,<br />
I w szarej swej beztrosce gwiżdżesz na świat cały. </p>
<p><img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
