<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ptaki Alfreda</title>
	<atom:link href="http://dbajobociany.pl/?feed=rss2&#038;p=8904" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dbajobociany.pl/?p=8904</link>
	<description>Codziene życie bocianów białych oraz otaczającego ich środowiska w popularnonaukowym blogu prowadzonymy przez przyrodnika Krzysztofa Koniecznego pt. &#34;Dbaj o bociany, czyli wokół bocianiego gniazda”. Przyrodnicza wiedza na temat boćków i świata, w którym żyją w postaci autorskiche tekstów, fotografii, filmów oraz dźwiękowych nagrań.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 May 2022 18:16:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.1.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: ewa</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=8904#comment-1490</link>
		<dc:creator><![CDATA[ewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2015 20:32:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=8904#comment-1490</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś w Norwegii przeżyłam tego rodzaju niepokój. Na pustej drodze, gdzie samochody przejeżdżały rzadko, a autobusów i ludzi nie było prawie wcale, pod wiatą przystanku zobaczyłam duże pisklę. Zbliżając się do niego nie zauważyłam na latarni dużej mewy, która gwałtownie zerwała się do lotu i z piskiem leciała w moją stronę. 
Zasłaniając głowę rękami odsunęłam się od pisklaka a mewa wróciła na latarnię. 
Za każdym razem, gdy próbowałam się poruszyć działo się to samo. I nikogo na drodze.Wtedy też przypomniał mi się Hitchcock i nawet nie trzeba było całego stada, żeby mnie przestraszyć. Wszystko skończyło się dobrze, bo mała mewa wyszła spod wiaty a duża czekała aż tamta przejdzie przez ulicę. Pewnie tam wśród kamieni było gniazdo. Taki mały wakacyjny dreszczyk :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś w Norwegii przeżyłam tego rodzaju niepokój. Na pustej drodze, gdzie samochody przejeżdżały rzadko, a autobusów i ludzi nie było prawie wcale, pod wiatą przystanku zobaczyłam duże pisklę. Zbliżając się do niego nie zauważyłam na latarni dużej mewy, która gwałtownie zerwała się do lotu i z piskiem leciała w moją stronę.<br />
Zasłaniając głowę rękami odsunęłam się od pisklaka a mewa wróciła na latarnię.<br />
Za każdym razem, gdy próbowałam się poruszyć działo się to samo. I nikogo na drodze.Wtedy też przypomniał mi się Hitchcock i nawet nie trzeba było całego stada, żeby mnie przestraszyć. Wszystko skończyło się dobrze, bo mała mewa wyszła spod wiaty a duża czekała aż tamta przejdzie przez ulicę. Pewnie tam wśród kamieni było gniazdo. Taki mały wakacyjny dreszczyk <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
