<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jednorożec</title>
	<atom:link href="http://dbajobociany.pl/?feed=rss2&#038;p=16709" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dbajobociany.pl/?p=16709</link>
	<description>Codziene życie bocianów białych oraz otaczającego ich środowiska w popularnonaukowym blogu prowadzonymy przez przyrodnika Krzysztofa Koniecznego pt. &#34;Dbaj o bociany, czyli wokół bocianiego gniazda”. Przyrodnicza wiedza na temat boćków i świata, w którym żyją w postaci autorskiche tekstów, fotografii, filmów oraz dźwiękowych nagrań.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 May 2022 18:16:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.1.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: iKris</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=16709#comment-18265</link>
		<dc:creator><![CDATA[iKris]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2020 16:43:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=16709#comment-18265</guid>
		<description><![CDATA[Trzeba wychodzić na dwór, to kluczowe w tych dziwnych czasach. A sarny na jabłka zawsze chętnie przychodzą - deserek cukrowy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba wychodzić na dwór, to kluczowe w tych dziwnych czasach. A sarny na jabłka zawsze chętnie przychodzą &#8211; deserek cukrowy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=16709#comment-18258</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2020 16:08:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=16709#comment-18258</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj, około 16.00 za płotem pod jabłonkę przybiegły cztery sarny. Mróz, to pewnie szukają pożywienia, a tam leżą jeszcze jabłka. Gdybym otwarła bramę, to pewnie weszłyby na podwórko. Potem widziałam jak przeszły na sąsiednią posesję. Widać, że głodne i szukają sobie coś do zjedzenia. Nigdy z tak z bliska i aż czterech nie widziałam. Gdy zauważyły mnie w oknie, dwie stanęły i się tak w siebie wpatrywałyśmy. Droga jest blisko, byleby nie wbiegły na jezdnię i nie doszło do wypadku. Dziwne, że w tym roku tak blisko podchodzą do domostw. Ciekawe co z małym jeżem, gdzie się schował. W południe dzięcioł wspinał się po orzechu, a zgraja wróbli co chwilę wyłaniała się z krzaku jaśminowca i wygrzewała w promieniach słonecznych. Gdy zbliżała się 14.30 wróble, sikorki i sierpówka stawiły się jak na zamówienie przy karmniku. Jest co obserwować nie wychodząc z domowych pieleszy.:-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj, około 16.00 za płotem pod jabłonkę przybiegły cztery sarny. Mróz, to pewnie szukają pożywienia, a tam leżą jeszcze jabłka. Gdybym otwarła bramę, to pewnie weszłyby na podwórko. Potem widziałam jak przeszły na sąsiednią posesję. Widać, że głodne i szukają sobie coś do zjedzenia. Nigdy z tak z bliska i aż czterech nie widziałam. Gdy zauważyły mnie w oknie, dwie stanęły i się tak w siebie wpatrywałyśmy. Droga jest blisko, byleby nie wbiegły na jezdnię i nie doszło do wypadku. Dziwne, że w tym roku tak blisko podchodzą do domostw. Ciekawe co z małym jeżem, gdzie się schował. W południe dzięcioł wspinał się po orzechu, a zgraja wróbli co chwilę wyłaniała się z krzaku jaśminowca i wygrzewała w promieniach słonecznych. Gdy zbliżała się 14.30 wróble, sikorki i sierpówka stawiły się jak na zamówienie przy karmniku. Jest co obserwować nie wychodząc z domowych pieleszy.:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
