<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wiesiołkowe omamy</title>
	<atom:link href="http://dbajobociany.pl/?feed=rss2&#038;p=13714" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dbajobociany.pl/?p=13714</link>
	<description>Codziene życie bocianów białych oraz otaczającego ich środowiska w popularnonaukowym blogu prowadzonymy przez przyrodnika Krzysztofa Koniecznego pt. &#34;Dbaj o bociany, czyli wokół bocianiego gniazda”. Przyrodnicza wiedza na temat boćków i świata, w którym żyją w postaci autorskiche tekstów, fotografii, filmów oraz dźwiękowych nagrań.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 May 2022 18:16:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.1.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: joaNNa</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11877</link>
		<dc:creator><![CDATA[joaNNa]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 05:56:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11877</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dziękuję. Dla Pana również dobrej pogody i niesamowitych chwil na łonie Natury.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziękuję. Dla Pana również dobrej pogody i niesamowitych chwil na łonie Natury.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iKris</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11876</link>
		<dc:creator><![CDATA[iKris]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Aug 2018 19:29:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11876</guid>
		<description><![CDATA[Tak czy inaczej trzeba uważać. Warto pamiętać też, że wejście w trzciny do rezerwatu, bez pozwolenia może mieć później niemiłe reperkusje. Mogę życzyć tylko dobrej pogody.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak czy inaczej trzeba uważać. Warto pamiętać też, że wejście w trzciny do rezerwatu, bez pozwolenia może mieć później niemiłe reperkusje. Mogę życzyć tylko dobrej pogody.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: joaNNa</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11873</link>
		<dc:creator><![CDATA[joaNNa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Aug 2018 10:42:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11873</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry,
wiesiołkowe omamy wywołały wspomnienia, a w zasadzie uczyniła to noc, o której Pan pisze. Moja dorosłość niestety nie zabrała emocji z dzieciństwa i w dalszym ciągu ogarnia mnie strach przed nocnymi wyprawami, choć liczę już wiosen 40+ ;) Pocieszające jest to, że bywa, iż zdobędę się na odwagę, podsycaną przeróżnymi pragnieniami, jak choćby obserwacja żurawi, ulatujących z noclegowiska :)... A było to tak: Mając w pamięci słowa Kolegi: &quot;Weź dwa kije w ręce i lornetkę na szyję...&quot;, wzięłam śpiwór, latarkę i cztery baterie R20, które miały uchronić mnie przed zawałem, w razie gdyby gdzieś w trzcinach padła mi latarka... Droga dłużyła się strasznie, ale Barycz ma zawsze w zanadrzu mgły, które rozwiały nudę... Zresztą nie tylko one przyczyniły się do tego... Bossskie poroże ze swoimi haremem w ilości sztuk 4 sprawiły, iż wyzwoliłam się w końcu z resztek Morfeusza... Stałam i patrzyłam, jak jedna po drugiej z gracją przebiegają drogę i skupiają się wokół swojego pana i władcy... A później to już tylko oszronione łąki i szalony futrzak, który nie mógł się zdecydować, w którą stronę uciekać... Po dotarciu na miejsce, oczom moim ukazała się wieża widokowa, której 3 tygodnie wcześniej  jeszcze nie było, a dalej to już tylko masakra i rzeź... Ktoś wyciął trzciny robiąc sobie wjazd na &quot;ptasią plażę&quot;... Jak tylko postawiłam na niej stopę, żurawie w oddali zaczęły ujadać, ale po chwili wszystko ucichło... Leżąc tam i próbując zasnąć, czułam się kompletnie naga...Trzciny dawały rewelacyjną osłonę i poczucie bezpieczeństwa, a teraz?...Teraz to tylko gwiazdy, księżyc i zapach ptasich odchodów ;)... W dodatku w głowie ciągle słyszałam głos Hetfielda: &quot;Say your prayers little one, don&#039;t forget my son to include everyone...Sleep with one eye open, gripping your pillow tight...Exit light, enter night, grain of sand...&quot;  A moja wyobraźnia szalała nasłuchując kroków sandman&#039;a ;)... No i zaczęłam najnormalniej w świecie bać się... Jak baba... I jak baba, drżąc z zimna, opuściłam swoje stanowisko, nie czekając świtu i nie widząc wzlatujących w przestworza żurawi... W drodze powrotnej, kolejny szalejący futrzak i kolejne cudne poroże... Tak jakby ktoś przewijał film... Od tamtego czasu minęło już kilka lat, a ja ciągle rozmyślam nad żurawiami na noclegowisku, nie daje mi to spokoju :) I coś czuję, że w tym roku podejmę kolejną próbę :) Noc ma wielką moc! 
Z serdecznymi pozdrowieniami,
joaNNa]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry,<br />
wiesiołkowe omamy wywołały wspomnienia, a w zasadzie uczyniła to noc, o której Pan pisze. Moja dorosłość niestety nie zabrała emocji z dzieciństwa i w dalszym ciągu ogarnia mnie strach przed nocnymi wyprawami, choć liczę już wiosen 40+ <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" /> Pocieszające jest to, że bywa, iż zdobędę się na odwagę, podsycaną przeróżnymi pragnieniami, jak choćby obserwacja żurawi, ulatujących z noclegowiska :)&#8230; A było to tak: Mając w pamięci słowa Kolegi: &#8220;Weź dwa kije w ręce i lornetkę na szyję&#8230;&#8221;, wzięłam śpiwór, latarkę i cztery baterie R20, które miały uchronić mnie przed zawałem, w razie gdyby gdzieś w trzcinach padła mi latarka&#8230; Droga dłużyła się strasznie, ale Barycz ma zawsze w zanadrzu mgły, które rozwiały nudę&#8230; Zresztą nie tylko one przyczyniły się do tego&#8230; Bossskie poroże ze swoimi haremem w ilości sztuk 4 sprawiły, iż wyzwoliłam się w końcu z resztek Morfeusza&#8230; Stałam i patrzyłam, jak jedna po drugiej z gracją przebiegają drogę i skupiają się wokół swojego pana i władcy&#8230; A później to już tylko oszronione łąki i szalony futrzak, który nie mógł się zdecydować, w którą stronę uciekać&#8230; Po dotarciu na miejsce, oczom moim ukazała się wieża widokowa, której 3 tygodnie wcześniej  jeszcze nie było, a dalej to już tylko masakra i rzeź&#8230; Ktoś wyciął trzciny robiąc sobie wjazd na &#8220;ptasią plażę&#8221;&#8230; Jak tylko postawiłam na niej stopę, żurawie w oddali zaczęły ujadać, ale po chwili wszystko ucichło&#8230; Leżąc tam i próbując zasnąć, czułam się kompletnie naga&#8230;Trzciny dawały rewelacyjną osłonę i poczucie bezpieczeństwa, a teraz?&#8230;Teraz to tylko gwiazdy, księżyc i zapach ptasich odchodów ;)&#8230; W dodatku w głowie ciągle słyszałam głos Hetfielda: &#8220;Say your prayers little one, don&#8217;t forget my son to include everyone&#8230;Sleep with one eye open, gripping your pillow tight&#8230;Exit light, enter night, grain of sand&#8230;&#8221;  A moja wyobraźnia szalała nasłuchując kroków sandman&#8217;a ;)&#8230; No i zaczęłam najnormalniej w świecie bać się&#8230; Jak baba&#8230; I jak baba, drżąc z zimna, opuściłam swoje stanowisko, nie czekając świtu i nie widząc wzlatujących w przestworza żurawi&#8230; W drodze powrotnej, kolejny szalejący futrzak i kolejne cudne poroże&#8230; Tak jakby ktoś przewijał film&#8230; Od tamtego czasu minęło już kilka lat, a ja ciągle rozmyślam nad żurawiami na noclegowisku, nie daje mi to spokoju <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> I coś czuję, że w tym roku podejmę kolejną próbę <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> Noc ma wielką moc!<br />
Z serdecznymi pozdrowieniami,<br />
joaNNa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11860</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Aug 2018 20:49:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=13714#comment-11860</guid>
		<description><![CDATA[A ja nadal mam cykora w nocy, a tak serio to mistrzostwo świata dzisiaj :-) Opis bomba. Poczułam zapach. Cudo, wygląda na pierwszy rzut oka jak podwodny świat  kiedyś przez Pana sfotografowany.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja nadal mam cykora w nocy, a tak serio to mistrzostwo świata dzisiaj <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /> Opis bomba. Poczułam zapach. Cudo, wygląda na pierwszy rzut oka jak podwodny świat  kiedyś przez Pana sfotografowany.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
