<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: W białej koszuli</title>
	<atom:link href="http://dbajobociany.pl/?feed=rss2&#038;p=12594" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dbajobociany.pl/?p=12594</link>
	<description>Codziene życie bocianów białych oraz otaczającego ich środowiska w popularnonaukowym blogu prowadzonymy przez przyrodnika Krzysztofa Koniecznego pt. &#34;Dbaj o bociany, czyli wokół bocianiego gniazda”. Przyrodnicza wiedza na temat boćków i świata, w którym żyją w postaci autorskiche tekstów, fotografii, filmów oraz dźwiękowych nagrań.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 May 2022 18:16:30 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.1.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=12594#comment-7367</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Nov 2017 20:55:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=12594#comment-7367</guid>
		<description><![CDATA[Żuraw i czapla
Jan Brzechwa

Przykro było żurawiowi,
Że samotnie ryby łowi.
Patrzy - czapla na wysepce
Wdzięcznie z błota wodę chłepce.

Rzecze do niej zachwycony:
„Piękna czaplo, szukam żony,
Będę kochał ciebie, wierz mi,
Więc czym prędzej się pobierzmy”.
Czapla piórka swe poprawia:
„Nie chcę męża mieć żurawia!”
Poszedł żuraw obrażony.
„Trudno. Będę żył bez żony”.

A już czapla myśli sobie:
„Czy właściwie dobrze robię?
Skoro żuraw tak namawia,
Chyba wyjdę za żurawia!”

Pomyślała, poczłapała,
Do żurawia zapukała.
Żuraw łykał żurawinę,
Więc miał bardzo kwaśną minę.
„Przyszłam spełnić twe życzenie”.
„Teraz ja się nie ożenię,
Niepotrzebnie pani papla,
Żegnam panią, pani czapla!”

Poszła czapla obrażona.
Żuraw myśli: „Co za żona!
Chyba pójdę i przeproszę…”
Włożył czapkę, wdział kalosze,
I do czapli znowu puka.
„Czego pan tu u mnie szuka?”
„Chcę się żenić”. „Pan na męża?
Po co pan się nadweręża?
Szkoda było pańskiej drogi,
Drogi panie laskonogi!”

Poszedł żuraw obrażony,
„Trudno. Będę żył bez żony”.

A już czapla myśli: „Szkoda,
Wszak nie jestem taka młoda,
Żuraw prośby wciąż ponawia,
Chyba wyjdę za żurawia!”

W piękne piórka się przybrała,
Do żurawia poczłapała.

Tak już chodzą lata długie,
Jedno chce - to nie chce drugie,
Chodzą wciąż tą samą drogą,
Ale pobrać się nie mogą. 

Mój ulubiony wiersz.  W przedstawieniu szkolnym byłam... czaplą :-)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Żuraw i czapla<br />
Jan Brzechwa</p>
<p>Przykro było żurawiowi,<br />
Że samotnie ryby łowi.<br />
Patrzy &#8211; czapla na wysepce<br />
Wdzięcznie z błota wodę chłepce.</p>
<p>Rzecze do niej zachwycony:<br />
„Piękna czaplo, szukam żony,<br />
Będę kochał ciebie, wierz mi,<br />
Więc czym prędzej się pobierzmy”.<br />
Czapla piórka swe poprawia:<br />
„Nie chcę męża mieć żurawia!”<br />
Poszedł żuraw obrażony.<br />
„Trudno. Będę żył bez żony”.</p>
<p>A już czapla myśli sobie:<br />
„Czy właściwie dobrze robię?<br />
Skoro żuraw tak namawia,<br />
Chyba wyjdę za żurawia!”</p>
<p>Pomyślała, poczłapała,<br />
Do żurawia zapukała.<br />
Żuraw łykał żurawinę,<br />
Więc miał bardzo kwaśną minę.<br />
„Przyszłam spełnić twe życzenie”.<br />
„Teraz ja się nie ożenię,<br />
Niepotrzebnie pani papla,<br />
Żegnam panią, pani czapla!”</p>
<p>Poszła czapla obrażona.<br />
Żuraw myśli: „Co za żona!<br />
Chyba pójdę i przeproszę…”<br />
Włożył czapkę, wdział kalosze,<br />
I do czapli znowu puka.<br />
„Czego pan tu u mnie szuka?”<br />
„Chcę się żenić”. „Pan na męża?<br />
Po co pan się nadweręża?<br />
Szkoda było pańskiej drogi,<br />
Drogi panie laskonogi!”</p>
<p>Poszedł żuraw obrażony,<br />
„Trudno. Będę żył bez żony”.</p>
<p>A już czapla myśli: „Szkoda,<br />
Wszak nie jestem taka młoda,<br />
Żuraw prośby wciąż ponawia,<br />
Chyba wyjdę za żurawia!”</p>
<p>W piękne piórka się przybrała,<br />
Do żurawia poczłapała.</p>
<p>Tak już chodzą lata długie,<br />
Jedno chce &#8211; to nie chce drugie,<br />
Chodzą wciąż tą samą drogą,<br />
Ale pobrać się nie mogą. </p>
<p>Mój ulubiony wiersz.  W przedstawieniu szkolnym byłam&#8230; czaplą <img src="http://dbajobociany.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" class="wp-smiley" /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magda</title>
		<link>http://dbajobociany.pl/?p=12594#comment-7366</link>
		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Nov 2017 20:41:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dbajobociany.pl/?p=12594#comment-7366</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo ciekawe ujęcie, można poczuć się jak w niebie;-),,Ona&quot; wygląda bardzo dostojnie , pociągająco wręcz, więc nie dziwi nic, ......że ,, On&quot; był zachwycony i szukał wciąż żony, .....szkoda, że jest taka głupia , wszak ,, Ona&quot; nie jest już taka młoda....
chodzą wciąż tą samą drogą....i nic;-)
Wygląda zjawiskowo.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawe ujęcie, można poczuć się jak w niebie;-),,Ona&#8221; wygląda bardzo dostojnie , pociągająco wręcz, więc nie dziwi nic, &#8230;&#8230;że ,, On&#8221; był zachwycony i szukał wciąż żony, &#8230;..szkoda, że jest taka głupia , wszak ,, Ona&#8221; nie jest już taka młoda&#8230;.<br />
chodzą wciąż tą samą drogą&#8230;.i nic;-)<br />
Wygląda zjawiskowo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
